jak polecieć, planowanie wakacji, pro tips, walizki, co zabrać

Pro Tips: Walizki, gadżety i tak dalej - co warto zabrać? Jak się spakować

Każdy chciałby zabrać jak najmniej bagaży i wrócić z jak największą liczbą pamiątek. Dzisiaj opowiem trochę o tym ile walizek zabrać i jakie bagaże najczęściej możemy zabrać, jakie walizki brać na taki wypad, a także o czym warto pamiętać przy tak dalekiej podróży do Japonii.

1. Ile bagażu?

Wszystkie bilety o jakich pisałem wcześniej zawsze uwzględniają bagaż rejestrowany. Dla tych co latają mało (albo jeszcze nigdy):
bagaż rejestrowany to duży bagaż który pakowany jest do luku samolotu i możemy do niego z reguły zabrać więcej rzeczy, zarówno i ilościowo i to jakie rzeczy, w porównaniu do bagażu podręcznego.

Dodatkowym smaczkiem jest to, że bardzo często na tak długie podróże możemy zabrać aż 2 sztuki bagażu rejestrowanego! Tylko pomyślcie o tym ile możecie przywieźć…

_DSF9862

Prócz tego mamy oczywiście bagaż podręczny, podsumujmy więc:

  • bagaż podręczny – plecak albo mała walizka najczęściej 8-10kg, wymiary różnią się bardzo zależnie od linii lotniczych ale z reguły mała walizka kabinówka lub dowolny plecak przejdą (powiedzmy, około 50x40x20cm to taki bezpieczny wymiar);
  • mały bagaż podręczny – bardzo często linie lotnicze umożliwiają zabranie jeszcze jednego małego bagażu podręcznego jak damska torebka (wiadomo, że to istny wór bez dna), torba z laptopem, torba z lustrzanką/aparatem, zawsze to jakaś oszczędność miejsca w innych walizkach;
  • bagaż rejestrowany – to 1 lub 2 walizki duże każda o wadze 20-23kg, tutaj wymiary już raczej nie będą miały znaczenia, obsługa na lotnisku bardziej skupiona jest na wadze niż wymiarach (ale oczywiście zawsze będą podawać).

Czyli w najlepszym wypadku mamy 56kg bagażu na głowę, można więc zabrać dużo ze sobą albo zostawić dużo miejsca. Konkretne wymiary bagażu rejestrowanego i podręcznego oraz ich maksymalne wagi będziemy mieli podane przez linie lotnicze i będzie to wypisane na naszej rezerwacji/bilecie. Jeśli mamy lot łączony (różne linie lotnicze i samoloty) to limity te nie zmieniają się i są takie same niezależnie od tego jaką linią lecimy.
Jeszcze tylko wspomnę, że jeśli chcemy zabierać coś sportowego (deska do pływania, deskorolka) to będzie się to wiązać z większymi kosztami dodatkowego bagażu oczywiście.

2. Jakie walizki brać i czy brać wszystkie?

O ile latanie po Europie z bagażem podręcznym załatwimy małą torbą, plecakiem czy walizeczką, tak do długiej podróży do Japonii polecam przygotować się już lepiej i jeśli nie mamy (albo nie mamy od kogo pożyczyć) lepszych walizek to warto zrobić taki zakup na lata.

Duży bagaż to przede wszystkim walizka twarda. Miękkie torby są fajne bo można je skompresować trochę albo rozciągnąć na maksa, ale nie dają ani takiej wygody transportu ani bezpieczeństwa bagażu jak twarde walizki. Najczęściej spotykane materiały to poliwęglan (często nazywany też policarbonem, polikarbonem, polycarbonem), ABS (najpopularniejszy plastik) oraz polipropylen. Wszystko zależy od naszej kieszeni i marki ile jaki materiał będzie kosztował. Osobiście polecam poliwęglan, jest lżejszy od ABS i najbardziej wytrzymały mechanicznie. Uszkodzenie takiej walizki będzie skutkowało pęknięciem i skruszeniem, ale potrzeba do tego naprawdę dużej siły. Walizki z polipropylenu są troszkę lżejsze od poliwęglanu, ale mniej wytrzymałe mechanicznie. Polipropylen przy uszkodzeniu odkształci się, ale nie pęknie. ABS będzie najcięższy, ale również całkiem wytrzymały (też pęka przy dużej sile jak poliwęglan). Ostatecznie pewnie wybierzecie to co będzie tańsze.

2f58449941da85a72e6c83f0a81d
Jeśli mamy możliwość zabrania dwóch dużych bagaży to warto rozważyć opcję pakowania walizki w walizkę. Kupując zestaw walizek najczęściej dostajemy dużą walizkę i dużą ‘niewiele mniejszą’ od tej pierwszej i spokojnie mniejsza wejdzie w większą. Jeśli planujemy duże zakupy w Japonii to taki trik można zastosować, na lotnisku nie będzie żadnego problemu. Jeśli nie planujemy dużych zakupów to mimo wszystko warto wziąć pod uwagę taką opcję, sam byłem świadkiem jak osoba, która nie planowała zakupów do Polski zaczęła szukać walizki na wyprzedaży w Japonii.

Przy bagażu podręcznym wszystko jest kwestią wygody, jeśli wolimy plecak to bez problemu do dużego plecaka zmieścimy sporo. Warto zawsze wsadzić zapasowe gacie i koszulkę, na wypadek jeśli nasz duży bagaż się zgubi i będzie trzeba czekać w Japonii na odnalezienie. Plecak to również dobry gadżet na wycieczki już w samej Japonii. Niestety, ale mała walizka kabinowa będzie dużo wygodniejsza do transportu i najczęściej zmieści więcej niż plecak. Ale nie będziemy przecież po Tokio chodzić z walizką (chociaż chińscy turyści robią tak bardzo często).

3. Jakie walizki kupić i gdzie

Tak jak już wspomniałem, sam polecam walizki z poliwęglanu. Często na okres wakacyjny nasze dyskonty i duże sieciówki oferują walizki w promocji. Jeśli macie w okolicy jakiś sklep outletowy to tam również można trafić już naprawdę super firmowe walizki w granicach 200zł. Walizki z salonu na mieście będą oczywiście bardziej atrakcyjne wizualnie, pewnie też dużo lepiej wykonane, ale niestety cena walizek w takim salonie (mówimy cały czas o dużych) wyniesie grubo ponad 300zł. Gorąco polecam szukanie na Allegro, ceny będą bardzo różne, ale powinno być to około 300-400zł za duży zestaw.

„Ale może warto wydać dużo na dobrą walizkę?”

Oczywiście, że warto bo taka walizka posłuży nam na lata. Mimo to sam od kilku lat korzystam z dwóch zestawów walizek:

  • pierwszy z naszego popularnego Allegro gdzie za 5 walizek (które składały się jak matrioszka więc dwie ostatnie są naprawdę w wersji mini) dałem poniżej 300zł; walizki z ABSu więc trochę cięższe i czuć to w porównaniu do drugiego zestawu, ale po latach użytkowania ciągle dają radę;
  • drugi zestaw to zakup z Lidla na promocji, walizki z poliwęglanu 2 duże ale wchodzi mniejsza w większą; również koszt poniżej 300zł (ale trzeba było walczyć);

Jak widzicie nie trzeba wydawać 200-300zł za jedną walizkę w salonie. Z obu zestawów korzystam regularnie, walizki przeszły naprawdę sporo: rzucam nimi, zgniatam, siadam, wypycham do granic możliwości, pakuje długie przedmioty po skosie tak że cała konstrukcja się wypacza. Póki co jedyne uszkodzenia to naderwany zamek w wewnętrznej kieszonce jednej walizki (tej tańszej z Allegro).
Na co zwrócić uwagę przy szukaniu i kupowaniu walizek:

  • nie za tanio – nie brałbym zestawu walizek, które kosztują w granicach 100zł, mimo wszystko wydajmy te 200-300zł przynajmniej za jeden zestaw (czy to 2 czy 4). Zwróćmy też uwagę na możliwość zwrotu/wymiany (jeśli zamawiamy online) jakby okazało się, że walizka jest bardzo licha. Uważajcie, poliwęglanowe walizki są NAPRAWDĘ cienkie i mogą wydawać się liche.
  • koniecznie 4 kółka, która obracają się w każdą stronę – ktoś wam powie, że to marnowanie miejsca i tylko nas ogranicza. Podejdźcie do tej osoby, zdzielcie ją w twarz i niech więcej nie przeszkadza. 4 kółeczka to niezbędnik przy takich podróżach. Bieganie po lotnisku, z terminala do terminala, od bramki do bramki, czy nawigowanie w metrze/pociągu jest dużo łatwiejsze. Koniecznie 4 kółeczka, pamiętajcie!
  • waga walizki – walizki potrafią ważyć różnie w zależności od materiału z jakiego są i samej jakości wykonania. Oczywistym jest, że im lżejsza walizka tym lepiej – będzie łatwiejsza dla was do przenoszenia i mniej strat w limicie wagowym. Jeśli już decydujecie się na zakup na lata to poświęćcie chwilę i sprawdźcie, które walizki są najlżejsze z tych co oglądanie. Jeśli walizka nie ma podanej wagi w opisie na necie to znaczy, że jest ciężka lub tak lipna, że nikomu nie zależało by ją ważyć.
  • wysuwana rączka – jeśli kupicie walizki z 4 kółkami to na 99,999999% wysuwana rączka będzie w standardzie, dzięki niej i 4 kółkach nie musimy ciągnąć walizki za sobą. Zamiast tego mamy walizkę przed sobą i ją kierujemy przed siebie (dużo wygodniej i mniej nas męczy niż ciągnięcie).
  • zamek TSA – jeśli nie chcemy kusić losu to można poszukać walizki która będzie miała zamek na kombinację/kluczyk. Najczęściej będzie to działać na takiej zasadzie, że oba suwaki walizki wchodzą do specjalnego zatrzasku/kłódki. By je uwolnić trzeba albo użyć kluczyka albo (co bardziej popularne) wprowadzić kombinację 3 cyfr. Takie zabezpieczenie jest bardzo prowizoryczne i oczywiście nie chroni walizki w 100%, ale na pewno zniechęci nieuczciwego pracownika lotniska, który mógłby się połasić na szperanie w naszych rzeczach. Należy jednak pamiętać, że dobrze by było gdyby taki zamek miał wejście na klucz TSA (TSA to amerykańska agencja bezpieczeństwa lotniczego, ale standard jest używany na wielu lotniskach świata). Umożliwi to pracownikom ochrony i celnikom na lotnisku otwarcie zamka bez konieczności wprowadzania kodu. Po co ktoś miałby otwierać ‘legalnie’ naszą walizkę? Jeśli przypadkiem będzie w niej coś niedozwolonego albo pies nam ją obszczeka to taki pracownik otworzy to sobie bez problemu. W przeciwnym razie będzie musiał uszkodzić zamek, żeby ją otworzyć.
  • kolor i wykończenie walizki – niby najmniej istotna rzecz, ale pomoże nam ograniczyć zagubienie naszego bagażu. W jaki sposób? Jeśli mamy 100 osób w samolocie, każdy weźmie czarną dużą walizkę na kółkach, to jest bardzo duża szansa, że pomylimy bagaż. Nawet jeśli nie my (bo znamy naszą walizkę na pamięć) to ktoś inny może pomylić naszą walizkę ze swoją. Oczywiście, walizki najczęściej i tak są jednokolorowe więc dużych możliwości nie mamy. Ale z pewnością często widzieliście walizki z jakimiś wstążkami, gumkami, kokardami, sznurkami. To wszystko jest właśnie po to, żeby łatwo było dostrzec naszą walizkę i żeby nikt jej nie pomylił ze swoją w takim samym kolorze. Niestety ale walizka, która będzie sama w sobie w jakiś wzór graficzny będzie z reguły droższa. Alternatywą może być oklejanie walizki naklejkami czy malowanie jej markerem. Im bardziej charakterystyczna tym lepiej. Dodatkowo w przypadku gdy nasza walizka mimo wszystko się ‘zgubi’ to przy zgłaszaniu tego do linii lotniczej dużo łatwiej będzie im odnaleźć walizkę która jest ‘niebieska, w czarne paski, z naklejkami w czerwone smoki na jednej stronie’ niż ‘czerwoną z czarnymi kółkami’.

sticker_waterproof_high_quality__luggage_stickers_and_decals_avilable_1502877155_917491ee

4. Jak się spakować i co zabrać do Japonii?

Znaczna większość hoteli i noclegów prywatnych oferuje pralnie, albo są to automaty na monety albo tradycyjna pralka w mieszkaniu wynajmowanym. W związku z tym nie musimy brać na 2 tygodnie do Japonii ciuchów na 2 tygodnie, wystarczy na tydzień i szybkie pranie w trakcie wyjazdu jeśli jedziemy na dłużej.

Co do bagażu rejestrowanego?

Zapasowe buty, czy klapki (jeśli planujemy plażowanie) to oczywistość jak ubrania, ale prócz tego:

  • duże kosmetyki – jeśli potrzebujemy to duże kosmetyki, odżywki itd. wszystko pakujemy do rejestrowanego. W przeciwieństwie do podręcznego możemy tutaj pakować duże pojemniki i ile chcemy (nie ma limity na 1 litr łącznie). Pamiętajcie jednak, że żel do mycia i szampon to praktycznie standard w każdym hotelu czy prywatnej kwaterze. MINIMUM, a jeśli nocujemy w hotelu to większym standardem są również odżywki do włosów, szczoteczki, golarki, gumki do włosów, grzebienie, pasty do zębów. Tzw. dodatki hotelowe w Japonii są naprawdę na wysokim poziomie i wiele hoteli zapewnia bardzo duży zestaw. O ile nie potrzebujemy czegoś specjalnego z kosmetyków to warto tylko dezodorant zabrać bo w Japonii słaby wybór.
  • pasek do dużego bagażu – czasami spotkać się można z tzw. paskiem do bagażu. Jest to po prostu pasek z klamrą/zatrzaskiem, który ściska nam bagaż i pilnuje, żeby na wszelki wypadek się nie otworzył jeśli podczas transportu zamek się uszkodzi albo mocno wypchamy walizkę i go rozpruje. Nie jest to konieczny gadżet, sam nie korzystam i nie zamierzam bo mam duże zaufanie do moich walizek, ale może ktoś się skusi.
  • pokrowiec na duży bagaż – niektórzy ubierają swoje walizki w wodoodporne pokrowce. Nie należy tutaj obawiać się ulewy bo nawet jeśli złapie nas deszcz to raczej nie będziemy z walizkami szli przez wielkie ulewy, szczególnie jak mamy twardą walizkę to nie ma co się martwić, że przemoknie. Ale pokrowce dają też inną funkcję, wspominałem o specjalnym ozdabianiu walizki, taki pokrowiec pozwoli nam ją łatwiej zidentyfikować
  • polskie filtry do opalania – jeśli planujemy jakieś plażowanie to koniecznie weźcie polskie filtry do opalania. W Japonii znaleźć coś poniżej 50 SPF będzie ciężko, a w bardziej słonecznych regionach na południu czy na Okinawie minimum to 80-90 SPF. Nawet jeśli nie chcemy plażować, ale jedziemy w okresie słonecznym to mimo wszystko polecam zabrać choć i coś z małym filtrem.

Co do bagażu podręcznego?

Tak jak pisałem wyżej, do podręcznego bagażu warto zabrać jedną koszulkę i gacie na wszelki wypadek jeśli nasz duży bagaż zaginie na dzień (my mieliśmy przygodę, że drugi samolot odleciał nim dotarliśmy na lotnisko i mieliśmy przebookowanie lotu na następny dzień). Dodatkowo dobrym pomysłem są:

  • opaska na oczy do spania – w samej Japonii może mało przydatna ale w samolocie może się przydać.
  • zatyczki do uszu – nawet jeśli nie trafimy na samolot z małym dzieckiem, które będzie płakać to szum w samolocie potrafi być okropny i zasnąć ciężej.
  • poduszka do samolotu – mówię tutaj o tych takich poduszka zakładanych na kark, czy dmuchane czy takie trwale wypełnione. Cokolwiek co będzie wam mogło posłużyć za jakiś rodzaj poduszki w samolocie na tak długiej trasie będzie zbawieniem. Większość linii na tak długich lotach zaoferuje kocyk i poduszkę, ale nie będzie to tak dobre jak nasza ulubiona.
  • elektronika – do podręcznego warto wziąć wszystkie wartościowe rzeczy jak aparat, laptop czy tablet. Oczywiście w rejestrowanym też możemy to przewozić, ale jeśli będziemy mieć pecha i trafimy na ‘biednego’ pracownika lotniska to może się pokusić. Dodatkowo w podręcznym mamy pewność, że nasz delikatny sprzęt przeżyje i nie będzie rzucany na taśmy i do samolotu.
  • powerbank – przy takiej wyprawie powerbank będzie bardzo przydatny. W Japonii posiadanie mobilnego Internetu i korzystanie z Google Maps cały czas będzie nie tyle niezbędne co po prostu bardzo wygodne. Nawet jeśli mamy dobrą baterię w telefonie to cały dzień na GPS i nawigowaniu z mapy i tak zeżre baterię bardzo szybko. Jeśli wybierzemy się na długą przygodę na cały dzień to raczej nie chcemy pod koniec wieczorem/w nocy musieć wracać na ślepo do hotelu/mieszkania. Czemu nie brać powerbanka do rejestrowanego? Niektóre kraje/lotniska mają swoje zasady i zabraniają przewodu powerbanków w rejestrowanym. Sam miałem nieprzyjemną przygodę jak pracownik ochrony zabrał mi powerbanka dopiero w Helsinkach (mimo iż do Helsinek doleciał bez problemu) ponieważ fińskie ‘lotniska’ zabraniają powerbanków w rejestrowanych. Warto też mieć na uwadze rozmiar powerbanka, do 10 tysięcy mAh powinno być ok, wszystko powyżej to warto się upewnić u wszystkich linii lotniczych jakimi lecimy jaki jest maks (choć i tutaj bym nie ryzykował mocno).
  • waga bagażowa – sam nigdy nie musiałem ani ważyć ani wsadzać bagażu podręcznego do tych specjalnych koszyków i wag żeby sprawdzać czy spełnia normy linii lotniczej, nigdy też na takich lotach nie byłem tego świadkiem. Wagę bagażową warto jednak mieć bo możemy w każdej chwili zważyć nasz bagaż zarówno podręczny jak i rejestrowany. Przydatne to będzie szczególnie przy powrocie jeśli rozkładamy ‘pamiątki’ na dwie duże walizki to wiemy gdzie co jak upchać aby nie przekroczyć limitu wagowego (unikniemy potem na lotnisku niepotrzebnego przepakowywania przy check in).
  • papierowe rozmówki japońskie – nawet jeśli mamy nowoczesnego smartfona z tłumaczem online na żywo, to nim dotrzemy do Tokio i ogarniemy sobie dostęp do Internetu to jakoś musimy działać. Niestety w Japonii z językiem angielskim będzie bardzo ciężko (o innych już nie wspominam), na lotnisku w Tokio owszem dogadamy się raczej dość łatwo, ale jeśli w drodze do hotelu się zgubimy to warto mieć rozmówki ze sobą by jakoś spytać o drogę, poprosić o pomoc.

Co zabrać, a co nie?

Prócz powyższych rad co do konkretnych bagaży to podpowiem jeszcze co warto mieć w Japonii (albo czego koniecznie unikać):

  • lokówka/prostownica – jeśli jesteś z płci pięknej (albo i nie, nie oceniam) to nie bierz lokówki ani prostownicy, suszarki też nie. Jest bardzo nikła szansa, że twój sprzęt obsługuje międzynarodowe napięcia. W Japonii mamy 100V i nasz sprzęt nie będzie działać, chyba, że macie pewność i na sprzęcie jest oznaczenie że działa od 100-240V (jak np. na zasilaczach od laptopa, ładowarce do telefonu). Jeśli jest to dla ciebie sprzęt niezbędny to gratulacje, zakupy na Akihabarze będą fascynujące i na pewno znajdziesz coś fajnego (często też sprzęt uniwersalny napięciowo i będzie działać też u nas).
  • przejściówka na gniazdko i przedłużacz – prócz tego, że mamy inne napięcie to jeszcze gniazdka są inne. Podobne bardzo do amerykańskich, ale ciut inne (na siłę zmieścimy amerykańską wtyczkę). Błagam kupcie przejściówkę w Polsce w dowolnym sklepie elektrycznym/elektronicznym, będzie to was kosztować 2-5zł za sztukę. Na lotnisku albo w samej Japonii w sklepie dla turystów zapłacimy grubo ponad 20zł za sztukę. Niektóre hotele mają międzynarodowe uniwersalne gniazdka, ale nie jest to standard. Dobrym trikiem jest jedna przejściówka i nasz polski przedłużacz/listwa. Dzięki temu potrzebujemy tylko jednej przejściówki i w nią wpinamy przedłużacz i do niego wszystko co potrzebujemy. Kupcie małe przejściówki jak na zdjęciu niżej tylko do Japonii, duże uniwersalne na cały świat w każdą stronę są fajne, ale są nieporęczne i szybko coś mechanicznie w nich pęka.
  • mobilny internet – jeśli macie jakiś mobilny router to nie warto go zabierać ze sobą, może być problem z obsługą japońskiej karty SIM, ale przede wszystkim lepszym wyjściem jest zakup karty SIM dla turystów, albo wynajęcie mobilnego routera w Japonii (większość noclegów prywatnych np. z AirBnB oferuje to jako wyposażenie).
  • scyzoryk/nożyk – osoby z zamiłowaniem do posiadania swojego EDC (everyday cary) muszą niestety pożegnać się ze scyzorykiem, nożem. Oczywiście jeśli już go mamy to przewieziemy go tylko w bagażu rejestrowanym, ale w Japonii chodzenie z nożykiem (nawet małym scyzorykiem) po mieście jest karalne. Jest mała szansa, że nas policja zatrzyma i przeszuka, ale po co kusić los.
  • ładowarki albo laptop – jeśli mamy jakieś, GoPro, telefony, tablety itd. to sporą część sprzętu można ładować przez USB. Zamiast zabierać ładowarkę do każdej osobnej rzeczy to można zabrać laptopa (duża szansa, że i tak go weźmiemy) i nie brać osobnych ładowarek tylko kabelki USB, zostawiamy laptopa wpiętego w gniazdko i podpinamy do jego gniazd USB kabelki i ładujemy wszystko na raz. Jak nie chcemy laptopa brać, albo nasz jest supernowoczesny/kompaktowy i mamy tylko 1 port USB to oczywiście pamiętajmy o wszystkich ładowarkach i przejściówkach/przedłużaczu.
  • sztućce – jeśli planujemy dużo spacerów pieszych i ogólnie żywienia się w drodze z konbini czy jakichś supermarketów to nie musimy pamiętać o dodatkowych gadżetach jak sztućce. W Japonii jest wielki problem z overpackaging. Fajnie, że dostaniemy plastikowe sztućce, pałeczki, serwetki, słomki itd. do wszystkiego co da się zjeść. Z drugiej strony ilość śmieci jakie dostaniemy przy każdych zakupach i torebeczek jest miażdżąca. Nawet jeśli coś ogarniamy z Japońskiego i powiem uprzejmie, że nie potrzebujemy tego to często clerk i tak nam to wciśnie myśląc, że nie wiemy że to jest za darmo.
  • nerka albo plecak – zwykle zabierałem zawsze plecak, pozwala nam zrobić małe zakupy w razie czego, ale upały w Japonii są bardzo męczące i noszenie na plecach non stop czegoś szybko męczy. Sam nie posiadam jeszcze, ale stwierdzam iż mała nerka pozwoli nam zabrać okulary, portfel, telefon powerbanka zawsze gdzie potrzebujemy. Plecak zabieramy tylko na duże zakupy po pamiątki i inne gadżety.

A może wy macie swoje sprawdzone gadżety i rady jak się pakować? Dzielcie się w komentarzach.

Author image

O Pap

Wszystko o Japonii dla typowego Janusza i Grażyny. Nie, nie jestem ekspertem, ale chętnie pomogę i odpowiem na wszelkie pytania o wycieczkach do Japonii.
  • Szczecin